Dział surowcowy

W latach czterdziestych służba surowcowa działa w kierunku powiększania areału uprawy buraków cukrowych. Pomagał jej w tym, wtedy było to modne, tak zwany aktyw robotniczy. Był to na siłę robiony sojusz robotniczo-chłopski i łączność miasta ze wsią. Interesy obu tych grup społecznych były zbyt rozbieżne, by intencje przeoblekły się w rzeczywistość.

Sprawy surowcowe w latach 50-tych, były naczelnym problemem. Przymusowa kolektywizacja wsi. Powstały spółdzielnie, które były słabymi organizacjami gospodarczymi. Łatwo było wydać im polecenia uprawiania buraków, gorzej było z ich wydajnością. Chłopi nastawieni wrogo do kolektywizacji tracili zaufanie do władz i trudno było dotrzeć do ich świadomości. Prócz tego rolnicy nie widzieli korzyści w uprawie buraków. Trzeba było im uświadomić, wskazując na paszowe zalety wysłodków i liści. Areał należało powiększyć, plony były skromne od 140- 200q/ha. W 1950roku uruchomiono punkt odbioru buraków w Bierutowie, który stał się punktem bazowym obsługującym rejony Kluczborka i Namysłowa. Punkt, którego kierownikiem został Jerzy Pawłowski, uruchomiono na terenie byłej cukrowni Bierutów.

W 1952 roku rejon plantacyjny został podzielony na trzy części: Trzebnica- kierownik Bolesław Gizelewski, Sułkowice- kierownik Andrzej Różański, Bierutów- kierownik Jerzy Pawłowski. Prócz dbałości o obszar uprawy i plony, moja służba surowcowa od lat stara się z powodzeniem utrzymać dobrą jakość i wydajność buraków w latach 70- tych ponad 300 q/ha.

Film amatorski na taśmie 8mm, przedstawia ręczny rozładunek buraków rok 1978.

Przełomowym w tym zakresie był rok 1972, kiedy pobudowano od podstaw punkt odbioru buraków w Dobroszycach. Zbudowano tam budynek wagowo-socjalny i utwardzono plac pod buraki. Ustawiono tam pierwszy radziecki kompleks do wyładunku buraka z przyczep ciągnikowych, oczyszczało buraki z ziemi i kamieni. Rozpoczęto likwidację punktów małych, nierozwojowych, jednocześnie oddając punkty zbyt odległe. Dobre rezultaty przechowywania buraków na punkcie Dobroszyce zachęciły do inwestowania w inne punkty.

Zmodernizowano bazowy, kolejowy punkt w Bierutowie, gdzie w kilkach etapach utwardzono plac, zainstalowano wentylatory. Zakupiono wtedy radziecką ładowarkę TŁ-1 i niemiecką ładowarkę typu Aufbau. Był to sprzęt gąsienicowy mało zwrotny, ale za to szybki wyładunek.

Film amatorski na taśmie 8mm, przedstawia pracę ładowarki ŁT-1 na punkcie odbioru buraków w Bierutowie rok 1978.

Dużym ułatwieniem dla plantatorów jest stosowanie nasion jedno kiełkowych, które znakomicie ułatwiają pielęgnację uprawy. pierwsze 22 hektary zasiano tymi nasionami w 1963 roku. Wszystkie te zabiegi łącznie z przechowalnictwem zorganizowanym we właściwy sposób spowodowały, że obecny średni plon wacha się od 320- 350 q/ha i nie ma trudności w przerobie buraków.

Wyjątkiem może być rok 1956, kiedy to na skutek okresowych spadków temperatury do -20 stopni C i wzrostu do +10 stopni C, to 15000 ton buraków przerobiono na melas.

Uprawa buraków cukrowych wymaga specjalistycznej wiedzy i technologii. Kodeks dobrych praktyk w uprawie buraków, zawierający szczegółowe informację na temat wymagań glebowych, stosowanej ziemiopłodów oraz nowoczesnych technologii uprawy, jest kluczowym dokumentem dla plantatorów.

W przeciągu tych wszystkich lat działem surowcowym kierowali Edmund Tetzlaf , Mikołaj Czarnożyński, mgr Bogdan Bogielski, Andrzej Rożański i Henryk Hyla.

Dział transportu

Integralną część działu surowcowego jest dział transportu kierowany przez Ireneusza Kasprzaka i dział sprzętu ciężkiego kierowany przez Zygmunta Naskręta. Zaczynało się skromnie, od starego Dodgea z demobilu i koni, z których ostatni wałach pałętał się w spisach aż do lat 70-tych.

Do połowy tej dekady pieczę nad tymi działami miał główny mechanik. Jednak szybki rozwój motoryzacji sprawił, że przestał wystarczać mistrz K. Kulik i wtedy wyodrębniono te działy. Przyjęto młodych mechaników, S. Brożka, R. Górę i innych, wyszkolono zastęp operatorów ładowarek. Park samochodowy wzbogacił się o najnowsze wyroby polskiego przemysłu motoryzacyjnego ładowarki Fadroma.

Magazyn nasion przerobiono na warsztat samochodowy. Kierowcy z najdłuższym stażem : S. Mroczkowski, L. Smoczyński, C. Szydłowski, J. Kowalski i M. Koczan.

Przerobiony magazyn nasion na warsztat samochodowy.

Modernizacja zakładu

W tych pierwszych latach koncentrowano się na dość dokładnym remoncie urządzeń. Części nietypowe wyposażenia dorabiano we własnym warsztacie mechanicznym. Pracami działu mechanicznego kierowali wówczas W Lipczak i Weber. Roboty modernizacyjne wykonywane prawie do 1960 roku polegały na likwidacji napędów transmisyjnych, które były dużym zagrożeniem dla pracujących przy nich robotników. Modernizacja zakładu rozpoczęła się około 1959 roku pod kierownictwem naczelnego inżyniera, mgr inż. Władysława Świtalskiego. Rozpoczęto od przebudowy defekacji głównej, wymieniono periodyczne defekosaturatory, zlikwidowano miernik gazu.

Piec wapienny

W następnej kolejności wymieniono piec wapienny na większy ( 1960r.) Kłopoty z wapnem dawały się we znaki już wcześniej i dlatego wymiana pieca była niezbędna.

Piec Wapienny. Kamień wapienny jest używany do uzyskania wapna palonego i dwutlenku węgla, które są dodawane do surowego soku w celu związania i wytrącenia nie cukrowych zanieczyszczeń.

Energetyka

Cała energetyka była po wojnie stopniowo naprawiana. Rozebrano obydwa kotły Jamarta nie nadające się do użytku i modernizacji. Pozostałe cztery modernizowano. Zostały one przystosowane do spalania najtańszego węgla- miału, zastosowano podmuchy i inne usprawnienia. Dopiero w latach 1962- 63 w miejsce dwóch kotłów Babcock-Wilcox zbudowany został kocioł OR 32/40.

Prócz przestarzałych kotłów będące w stanie agonalnym była też sieć elektryczna. Były one bardzo często przyczyną postojów poszczególnych stacji technologicznych. Dwa kable zasilające – główny i rezerwowy były również bardzo niepewne. Sprawa była o tyle istotna, że stopniową modernizacją i przybywaniem odbiorników energii elektrycznej, generator 2,5 MW przestał zaspakajać potrzeby. Pod koniec lat 70- tych urządzenia zużywały około 1,5 MW energii elektrycznej więcej niż mógł dać generator. I ta właśnie dodatkowa moc dostarczana była kablem sieci miejskiej. Stworzono cały system zabezpieczeń, aby w przepadku awarii turbiny bądź kabla, automatycznemu wyłączeniu ulegały oddziały nie powodujące komplikacji w procesie technologicznym np. buraczarnia ze stacją spławiania, krajalnica, Aquapura, wirownia. Pewnego dnia uległ kabel główny jak rezerwowy. Proces technologiczny prowadzony był przemiennie. Albo wirowało się cukrzycę, albo spławiało i przerabiało buraki. W zależności gdzie robiło się tłoczno.W roku 1970 w ramach przebudowy surowni pobudowano nowe kanały kablowe do rozprowadzania energii elektrycznej do rozdzielni oddziałowych.

Dyfuzor

W 1961 roku zbudowano własnymi silami defekację wstępną systemu Brieghel Mullera. Roboty te wpłynęły na płynność procesu technologicznego, Lepszą jakość soku i dobrą filtrację. Przebudową kierowali Antoni Ochmański Władysław Lipczak, Antoni Hoffmann, Walerian Figaszewski. Przedostatnim etapem pierwszej części przebudowy był koniec żywota wysłużonej baterii dyfuzyjnej Roberta. Nastąpiło to w 1969 roku. Staruszkę zastąpił dyfuzor ciągły typu Dds o przerobie nominalnym 2000 t na dobę.

I wreszcie w 1970 roku nadszedł kres pracy błotniarek ramowo-płytkowych. Każdy z cukrowników wie jak wyglądają pracujące w pocie czoła, sikające na wszystkie strony błotniarki szczególnie, gdy dostają do strawienia niezbyt dobrze przygotowany na stacji oczyszczania sok, a do tego mężczyźni w tumanach pary usiłujących zmusić je do ciągłej pracy; w różnym rezultatem.

Produktownia

Wszystko to doszło do wspomnień. Zastąpiły je zagęszczalniki GP o powierzchni cedzenia 400 m2 (4×100 m2) po I saturacji i 200 m2 (4x50m2) po II saturacji. Prócz tego trzy filtry próżniowe z Wronek. Wiązało się to z ogromną przebudową stropów na surowni, wymianą pomp i sprężarek. Roboty wykonywały własne brygady i Mostostal Będzin.

W latach 70-tych trwa nadal boom inwestycyjny. Na pierwszy ogień w 1971 roku idzie produktownia. Wymieniono mieszadła cukrzycy II i III zastępując pracujące periodycznie, mieszadłami Verkspoora. Wymieniono wirówki II i III na ciągłe CWC-600 do II produktu i LWA-53 do III. Doczekały się również wymiany wysłużone warniki II cukrzycy. Oczywiście towarzyszyła totalna przebudowa stropów.

W 1972 roku to dalsza przebudowa produktowni, wymiana wirówek I produktu na LWA-51, przebudowa rozdzielaczy, przenośników cukru.

Równocześnie w 1974 roku przebudowana została bocznica kolejowa. przystosowano do ruchu wagonów czteroosiowych.

Kostkownia

W latach 1973-1975 celem rozszerzenia asortymentu produkcji sfinalizowany zostaje montaż linii kostkowania cukru holenderskiej formy Stork. Pierwsze roboty budowlane rozpoczęto w kampanię 1973 roku przebudowując tzw. magazyn żółtych mączek.

W roku następnym montaż linii, a w 1975 roku uruchomienie produkcji pod nadzorem specjalistów holenderskich. Linia nie osiągnęła założonej wydajności i została zakupiona za 2/3 swojej pierwotnej ceny. Produkcja kostki pod kierunkiem mgr inż. K. Majewskiej.

Łapacze kamienia i liści

Następna duża inwestycja wymuszona zmianą sposobu zbioru buraków. Kombajny buraczane wykopywały wszystko co urosło i nie tylko (kamienie). Podjęto decyzję o budowie przepompowni buraków wraz łapaczami liści i kamienia. Wykopano wielką dziurę w ziemi na 7 metrów i całe podwórko poryto rowami. I tak dzień po dniu, rano i po południu. Kopali ludzie i koparka pod kierownictwem Henryka Szuasa. Ludzie z melioracji – zaprawieni w tego rodzaju pracach. Pompy pracują cały czas, mimo to kopacze zapadają się po pas. Jest zarys dna, teraz szalunki, żeby utrzymać obsuwającą się ziemię i wylanie betonu. Wreszcie wkracza brygada działu budowlanego pod kierunkiem R. Jędrzejewskiego z brygadzistami M. Baranowicz, E. Lachmanem F. Niedźwieckim. Budowa idzie na dwie zmiany. Jednocześnie wrocławski „Mostostal” wznosi konstrukcję rynny buraczanej.

Po lewej stronie biały budynek to przepompownia buraków (i 7 metrów pod poziomem gruntu).
Po rusztowaniu biegnie rynna buraczana w kierunku łapaczy liści i kamienia.

W tym etapie surowiec, czyli buraki cukrowe, są myte i odsączone z wody i podawane podnośnikiem kubełkowym do krajalnicy.

Ochrona środowiska

Później nastąpiła dłuższa przerwa aż do 1979 roku. Wymagania odnośnie ochrony środowiska wymusiły dalsze działania. Dlatego w tymże roku zbudowana została stacja odpylania spalin, składająca się z baterii cyklonów i wentylatorów ciągu. Fundamenty wykonał dział budowlany, natomiast montaż Mostostal Wrocław.

W 1984 roku wyburzony został jeden kocioł Fraembs-Freudenberg i w to miejsce postawiono kocioł PR 28/40.

Wzorcowa cukrownia

Nie bez wpływu naczelnego inżyniera mgr inż. Władysława Świtalskiego, wyższe instancję postanowiły uczynić wzorcową cukrownie pod względem zautomatyzowania procesu technologicznego i centralnego sterowania przerobem buraków. Plan zakładał zautomatyzowanie poszczególnych stacji, wymianę urządzeń, budowę nowych oddziałów produkcyjnych i pomocniczych i wreszcie sterowanie komputerem. Prawą ręką dyrektora Władysława Świtalskiego był automatyk mgr inż. Zbigniew Wysocki.

Zautomatyzowano szereg stacji: defekosaturacji, zagrzewaczy, wyparkę, warników I, kotłownię i siłownie. W latach 80-tych inż. Z. Wysocki wspólnie Henrykiem Szuasem wprowadził szereg automatycznych regulacji poszczególnych procesów, jak: zmechanizowanie załadunku pieca wapiennego, automatyzację aparatu Micka, gospodarką oparami i wodami gorącymi i in. Pobudowano nowe stacje: sprężarkownię, filtrację soku gęstego i klarówki, dwa działy wyparki I i IV oraz laboratorium.

Jedna z tych stacji zmieniła swoje przeznaczenie. Była nią filtracja soku gęstego i klarówki tzw. syrop standart na zagęszczalnikach GP. Filtracja polegała na tym, że najpierw był osad po II saturacji, a następnie filtrowano sok gęsty i klarówkę. Metoda, oprócz oczyszczania gęstych mediów z zanieczyszczeń stałych, miała przynieść również ich odbarwienie. Trzyletnie próby, łącznie z przeróbkami na surowni (krystalizator do lepszego zbudowania osadu po II saturacji) nie przyniosły rezultatu.

Mieszadło III cukrzycy

Wspólnie z CBA Kraków przebudowali defekację wstępną i z Chemadexem Warszawa, zamontowali ogrzewacze elektryczne do cukrzycy III. W tych dwóch ostatnich pracach współpracowali inż. Czesław Czemarmazowicz, Henryk Mączka, mgr inż. Marian Wasylkowski.

Suwnica

Dekadę lat osiemdziesiątych można nazwać dekadą energetyki. W 1982 roku systemem gospodarczym wymienione zostało podtorze suwnicy bramowej do rozładunku węgla i zasilania kotłów, a w następnym roku Mostostal Wrocław zamontował nową suwnicę.

Automatyka

Nie ma centralnej sterowni, ale prowadzona w ramach „piątki” automatyka bardzo ułatwiła pracę załodze. Po prostu ludzi jakby mniej potrzeba, a i regulacja automatyczna jest dokładniejsza niż najlepsza nawet ręczna. Z większych inwestycji to estakada z taśmociągiem zasilający zasobnik z kamieniem wapiennym i koksu z automatycznym ładowaniem wózków.

Zbiornik buforowy, znany również jako zbiornik akumulacyjny, służy do magazynowania energii cieplnej w systemach grzewczych.

W przebudowie duży udział brała załoga. Większość prac wykonywano systemem gospodarczym. Byli to brygadziści: K. Mazij, E.Dzieszkowski, Cz. Tram, K. Krzywania, K. Okólski, M. Przybyła, J. Romotowski, H. Wojtyra, W. Cymbor, M. Rój, J. Zaręba, M. Kucharski, E.Lachman, M. Baranowicz oraz członkowie ich brygad: . Jańczyk, W. Krzesiński, A. Magnowski, R. Ćwietków, Z. Rój, S. Domagalski, A.Leśnicki, J. Sobieraj, K. Czekajło, R. Kopeć, J. Jaszczyński, J. Roziecki, J. Drążek, M. Dorociak, K. Pilarczyk, J. Uchman, P. Korszyński, S.Bukowski, J. Kołodziejski, M. Lachowski, D. Białas, M. Walkowiak, J. Gardy, D. Trojan, M. Kłos, Z. Rozesłaniec, M. Bidziński, R. Paliwoda, P.Machowicz, M. Popielarski, F. Bochyński, M. Buchta, S. Jeżewski, E. Złoty, M. Wąsik. W przebudowach uczestniczyła także brygada Franciszka Boberka T. Trzanek, A. Sulej, B. Radomski, Cz. Kołodziejczyk, J. Sprot. Z emerytów należy wymienić jeszcze: S. Lempkowskiego, K. Szymborskiego, J. Szczepaniaka, F. Lindnera, W. Kwietniaka. Z. Kwietniaka, A. Całucha, Krakowiaka i wielu innych.

W 1983 roku mgr inż. Z. Wysocki i H. Szuas, uprościli odprowadzenie wód skroplonych z wyparki i warników bez odwadniaczy, postawili krystalizator do soku po II saturacji, zmienili przeznaczenie syropu standard. Przebudowali zbiorniki buforowe po dyfuzji na zimną defekację główną, postawili nowe zbiorniki do wapna wraz z hydrocyklonem do oczyszczania wapna i grysu.

Za realizację zadania nr 5, mgr inż. Władysław Świtalski, mgr inż. Zbigniew Wysocki i inż. Józef Osmański, otrzymali nagrodę I stopnia Ministra Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej.

Ciąg dalszy: Dojrzewanie